pracując na budowie grasz w maszynę
maszyna losuje zajęcie
maszyna losuje miejsce
maszyna losuje rozmówców
z życia każdego można coś wynieść
niektóre rozmowy zostają na dłużej
odbijają się wśród stawianych ścian
wlatują w kanały i podróżują przez wszystkie piętra
czasami powracając do światła świadomości
"tutaj, przy 11h pracy to jest czas na wszystko
i trening się zrobi, obiad się ugotuje i odpocznie"
powiedział chłopak znający pracę po 14h dziennie w północnych kopalniach Szwecji
czyż czas nie jest względny?
skąd się biorą wymówki o braku czasu pracując na normalnym etacie?
jak to wymówki, nie biorą się z prawdy
a czy w ogóle istnieją?
im czasu masz mniej tym więcej masz z niego
bo mniej go tracisz
nie oglądasz
nie grasz
nie tracisz
przyjeżdżasz i są
nowi współpracownicy
przez dwa tygodnie gadacie ze sobą 11h dziennie
o życiu przeszłym
o byciu teraz
o marzeniach
o przypałach
i o celach
wspólnie działacie
razem odpowiadacie
z innych światów a jednak razem
a pózniej przychodzi ostatni piątek
i już wiesz że jutro będą ostatnie rozmowy
oparci o drabiny
z rekwizytami w rękach
ostatnie inside jokei
ostatnie użycia stworzonych przez siebie słów i ich znaczeń
i już za tym tęsknisz
za tym swoim kołchozem
z doborowymi więźniami
z typami takimi jak ty
lajkoniki i scyzoryki
będą wspominać swoje cięte języki
gdzie są kurwa niebieskie pyki?
wentylacyjne puszki i klimy
bez uprawnień elektrycy
to my to my
współpracownicy
ostatnie piony
i powodzenia życzenia
siema
przecięte ścieżki rozbłyskują tu i teraz
rozchodząc się zachowują cząstkę wspólnego światła które echem będzie się odbijać latami
wśród murów i myśli
jesteśmy tacy sami
czy może jesteśmy Jedni?
wystarczyła dłuższa bajera
by dostrzec podobieństwa
takie świry jak my zawsze na siebie wpadają
powodzenia we wszystkim